Jak nasi rodacy radzą sobie z drożyzną?

Ceny wielu produktów w naszym kraju są już porównywalne z cenami obowiązującymi w dużo bogatszych krajach UE. Nieco mniej płacimy jedynie za niektóre usługi, co wiąże się przede wszystkim z niższymi kosztami pracy. Cały problem polega jednak na tym, że mamy europejskie ceny natomiast nasze zarobki są dużo niższe od tych, jakimi dysponują obywatele krajów zachodnich.  Poziom życia w naszym kraju ciągle jest dużo niższy niż u sąsiadów.

Dużo dłużej musimy pracować na to, aby na przykład zatankować samochód. Także żywność stanowi większy procent naszych dochodów niż ma to miejsce w przypadku Francuza czy Anglika. Wielu obcokrajowców dziwi to, jak Polakom udaje się utrzymywać za kwoty często bliskie kieszonkowemu, jakie ma do dyspozycji na przykład młody Niemiec.

Polacy to naród pracowity, dlatego wszyscy ci, którzy zarabiają niewystarczająco na etacie próbują w różny sposób uzyskiwać dodatkowe dochody. Można to robić biorąc nadgodziny czy wykonując różne prace w czasie prywatnym. Najbardziej popularne sposoby na dorabianie to opieka nad dziećmi, sprzątanie, korepetycje, usługi remontowe czy prace zlecone wykonywane zdalnie.

Polacy bardzo rozsądnie wydają pieniądze, które mają do dyspozycji. Zakupy najczęściej wykonujemy w dużych marketach i chętnie korzystamy z promocji. Wiele osób spośród tych, którzy zarabiają niewiele zakupy odzieżowe robi w tzw. lumpeksach. Na markowe ubrania stać niewiele osób, dlatego zwykle czekamy do sezonowych wyprzedaży albo robimy zakupy w outletach. Innym powszechnym sposobem Polaków na oszczędzanie pieniędzy jest niekorzystanie z usług zewnętrznych. Dlatego też sami sprzątamy swoje mieszkania, stołujemy się raczej w domu i sami przeprowadzamy remonty.

Bardzo rzadko jeździmy także nowymi samochodami. Średni wiek polskiego samochodu przekracza 10 lat. Ci, których nie stać nawet na taki samochód korzystają z komunikacji publicznej, chodzą pieszo albo jeżdżą do pracy rowerem. Większość Polaków bardzo rozsądnie wydaje pieniądze. Mało kto decyduje się na przykład na kredyt gdy brakuje mu pieniędzy na wakacje. Polacy jeśli ich nie stać, to zwykle rezygnują z przyjemności i rozrywek a dostępne środki wydają na dobra trwałego użytku.

  1. a ja nie kupuje ubran w lumpeksach tylko ze jest taniej (chociaz to jest główny powód). W lumpeksach mozna znaleźć oryginale i nie powtarzalne rzeczy no i naprawde dobrej jakosci.

Dodaj komentarz